Niebezpieczne psie odchody

Strzegom, mimo że uchodzi za czyste miasto to boryka się z problemem niefrasobliwych mieszkańców, którzy nie sprzątają po swoich pupilach. W mieście jest wiele miejsc, w których można wdepnąć w „psią minę”. Większym jednak problemem jest to, że niesprzątane odchody są groźne dla ludzkiego zdrowia.
 
Strzegom jest miastem, które oferuje coraz więcej obszarów zieleni i tym samym miejsc dla spacerowiczów. Niektóre  skwery, alejki i trawniki nie wyglądają jednak estetycznie z uwagi na psie pozostałości. Sprawa wygląda najgorzej na osiedlowych trawnikach, choćby przy ul. Kochanowskiego. Po okresie zimowym spacer „po zielonym” można pozostawić amatorom mocnych wrażeń i zaliczyć do ekstremalnych, niczym po polu minowym.
 
Największym  jednak problemem jest zagrożenie, jakie stwarzają rozkładające się psie odchody. Jak ostrzega stołeczny sanepid, psie kupy pylą salmonella w najbardziej zjadliwej jej odmianie, jajami tasiemca, czy toksokarozą, czyli zespołem larwy wędrującej trzewnej.
 
Najbardziej podatne na choroby odzwierzęce są bawiące się na skwerach czy trawnikach dzieci. Bardzo często w ziemi, piaskownicach znajdują się larwy pasożytów, które mogą uszkodzić wiele ludzkich narządów wewnętrznych.
 
Tematu niesprzątania po pupilach nie należy jednak uogólniać, ponieważ wielu właścicieli czworonogów czuje się zobowiązanych do sprzątania nieczystości. Zdarzają się jednak i tacy, którzy nie widzą problemu i niestety psują wizerunek tych, którzy mają dobre maniery. Wydaje się, że nie chodzi tu nawet o brak pojemników na odchody czy automatów z torebkami, których mimo wszystko brakuje w mieście, ale o mentalność i świadomość tego, czym jest pojęcie „wspólnota”.

2019-05-13 22:03 299 psie odchody, sprzątanie po psie

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb