"Zibi" pokonuje własne bariery! [FOTO]
Każdą minutę wykorzystuje na bieg, posiłki spożywa podczas marszu i sypia po dwie godziny na dobę. Mowa o strzegomianinie Zbigniewie Rodaku, który w miniony piątek wyruszył na „Główny Szlak Sudecki”. Na nogach chce pokonać ponad 440 km i wszystko wskazuje na to, że jutro dobiegnie do mety.
Zbigniew, nazywany „Zibim” przez bliskich i przyjaciół z Grupy Biegowej „Bez Granic”, od wielu lat eksperymentuje z pokonywaniem własnych barier.
- „Zibi” pokazuje nam w ten sposób to, czym jest heroizm biegacza. Dystans ponad 440 kilometrów i 15366 metrów przewyższeń przemierza na własnych nogach. Niewiele jedząc, niewiele śpiąc, a potrzebując do tego mnóstwo energii, pokonuje, jak do tej pory, wszystkie kryzysy – tłumaczy Grzegorz Pidanty, kolega „Zibiego”.
Biegacz pokonując szlak turystyczny Sudetów doświadczył do tej pory zaśnieżonego szlaku, nocnych przymrozków, ulewnego deszczu i uporczywego słońca. Wyjątkowo dynamiczna jak na tę porę roku aura wydaje się jednak nie robić wrażenia na „Zibim”.
- Zbyszkowi codziennie towarzyszą przyjaciele z Grupy Biegowej „Bez Granic”, którzy zmieniają się i służą wsparciem – dodaje Grzegorz Pidanty.
Okazuje się, że całe przedsięwzięcie to także duże wyzwanie logistyczne. Wraz z „Zibim” podąża suport w postaci busa i przyjaciół, którzy dbają o systematyczną zmianę butów i skarpetek, a także jedzenie, picie i morale.
Strzegomianin obecnie znajduje się w okolicach Złotego Stoku i do mety pozostało mu ok. 100 km. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jutro pojawi się na mecie w miejscowości Prudnik.
Relację biegową „Zibiego” można śledzić tutaj:
Fot.: Marzena Pidanty, Grzegorz Sulima
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy