Trzej królowie na stalowych rumakach [FOTO+FILM]
"Cuda, cuda ogłaszają" to hasło, które towarzyszyło tegorocznemu Orszakowi Trzech Króli. 6 stycznia w największych Jasełkach, wystawianych w przestrzeni publicznej wzięli udział mieszkańcy 850 miejscowości w Polsce i 18 zagranicą, w tym także strzegomianie.
Słowa kolędy "Dzisiaj w Betlejem" stały się hasłem największych Jasełek, wystawianych w przestrzeni publicznej, na ulicach wiosek, miast i miasteczek w Polsce oraz zagranicą. Korowód po raz piąty przeszedł także ulicami Strzegomia. Uczestnicy dziękowali w ten sposób za wszystkie cuda, które zdarzyły się w historii Ojczyzny, między innymi za Cud na Wisłą, który miał miejsce 100 lat temu.
Wydarzenie w Strzegomiu rozpoczęło się od mszy świętej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela Świata i Matki Boskiej Szkaplerznej w Strzegomiu. Następnie formujący się orszak przeszedł ulicami miasta w kierunku strzegomskiej hali sportowej. Trzej mędrcy podróżowali na stalowych rumakach - motocyklach, które prowadzili członkowie Strzegomskiej Grupy Motocyklowej.
Nieodzownym elementem korowodu było głośne i radosne kolędowanie uczestników, podążających za magami oraz ich rycerzami, wojownikami i dwórkami. W ten sposób każdy mógł się przyłączyć do pochodu, stając się nie tylko biernym widzem, ale aktywnym uczestnikiem wydarzenia.
W hali widowiskowej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Strzegomiu czekały na widzów występy dzieci, młodzieży i lokalnych zespołów, a także ciepły poczęstunek.
Przypomnijmy, że Orszak Trzech Króli to inicjatywa lokalnej społeczności. Scenariusz tej jednej z największych rodzinnych, plenerowych imprez jest oparty na ewangelicznym przekazie. Mędrcy ze Wschodu wyruszają za Betlejemską Gwiazdą, by odkryć w ubogiej, niepozornej szopie najprawdziwszego Boga. Trzej Królowie oddają mu pokłon, objawiając go tym samym całemu światu.
Fot.: Sebastian Tyniecki
Fot.: Sebastian Tyniecki
~Damazy
Oooo, nasz król najwyższy pojawił się w pierwszych rzędach. No przy takim święcie, mimo wszystko, miał prawo przywdziać koronę. Chociaż tę papierową.