Tajemnicza historia Rogoźnicy sprzed ponad dwóch wieków ma szansę ujrzeć światło dzienne [FOTO]
Rogoźnica kojarzona jest przede wszystkim z Muzeum Gross-Rosen. Niewiele osób wie, że ponad dwieście lat temu doszło tam do bitwy armii napoleońskiej z wojskami sprzymierzonym prusko-austriackimi. Ciekawa historia ma szansę ujrzeć światło dzienne i być upamiętniona w rogoźnickim parku gminnym.
Kronikarz Rogoźnicy - Wojciech Bodnar z dużą pasją i zaangażowaniem już od kilku lat zajmuje się wydarzeniami sprzed ponad dwóch wieków.
- W 1813 roku w Parku Dworskim w Rogoźnicy odbyła się dość duża bitwa armii napoleońskiej z wojskami sprzymierzonym prusko-austriackimi. Zginęło tu najwięcej żołnierzy. Źródła podają, że nakazem ówczesnych władz Strzegomia, mieszkańcy Rogoźnicy zostali zmuszeni do pochówku około 300 poległych. Właściciel majątku Carl Andreas Samuel von Richthofen zgodził się na pogrzebanie zmarłych na terenie swojej posiadłości. Informację tą potwierdził jego wnuk - Bolko von Richthofen.
- W roku 2020 były prowadzone pierwsze badania archeologiczne w naszym parku. Zjechało się wówczas wielu badaczy z całej Polski. Niestety wtedy nie udało się zlokalizować miejsca pochówku trzystu poległych żołnierzy. Teraz pojawiła się kolejna szansa i jesienią tego roku badania zostaną powtórzone, na co mamy zgodę burmistrza Krzysztofa Kalinowskiego – mówi Wojciech Bodnar.
Kronikarz dodaje, że jeżeli wszystko się uda, to w rogoźnickim parku powstanie ścieżka dydaktyczna z informacjami na ten temat.
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy