Reklama


Reklama


Reklama

Sedes to nie śmietnik!

- Administracje przyjmują coraz więcej zgłoszeń dotyczących niedrożności rur kanalizacyjnych – informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świebodzicach i apeluje, aby ubikacji nie traktować jak kosza na śmieci, gdzie dosłownie trafia wszystko. Pracownicy spółdzielni wymieniają, że do sieci kanalizacyjnej trafia jedzenie, odzież, pieluchy, podpaski, nawilżane chusteczki, a nawet materiały budowlane.

Przedmioty, które nie rozpuszczają się w wodzie, a trafiają do kanalizacji, uniemożliwiają swobodny przepływ ścieków. To może stać się przyczyną uszkodzenia sieci.  - Usuwanie takich awarii wiąże się ze znacznymi kosztami, które ponoszą mieszkańcy w opłatach eksploatacyjnych zamiast na inne ważne prace, a ich przyczyną bywa najczęściej brak wyobraźni i beztroska lokatorów – podkreśla SM w Świebodzicach.

Koszty naprawy to nie jedyny problem tego typu awarii. Najczęściej cierpią na nich mieszkańcy najniższych kondygnacji w budynkach wielorodzinnych. – To w nich na skutek niedrożności wybija woda ściekowa z sedesu, wanny, umywalki lub zlewu. Nie musimy chyba tłumaczyć jaki zapach wydzielają wybijające z sedesu fekalia, zalewające łazienkę odchodami sąsiadów – wyjaśniają pracownicy spółdzielni i przypominają, że kanalizacja sanitarna jest dobrem wspólnym i należy o nią dbać, aby dobrze i bezawaryjnie służyła mieszkańcom.

fot. Pexels
2024-12-28 05:53 677 sedes, kanalizacja, awaria

Komentarze

~Dwa oka

Nie wierzę. Co ta Spółdzielnia ściemnia. Napewno nie ma takich idiotów i trolli bez mózgu, żeby do kibla wyrzucać pieluchy, podpaski i odpady budowlane. Przecież ludzie to myślący gatunek, pono0ć nazywany naczelnymi to nie robią takich kretyńskich rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb