Pustoszeją półki w strzegomskich marketach! [FOTO]
Po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu szkół, przedszkoli i innych instytucji, strzegomianie wykupują co się da i robią zapasy. - Mimo codziennych dostaw, nie nadążamy z towarowaniem półek - tłumaczy pracownik jednego ze strzegomskich marketów. Przedstawiciele sieci handlowych zapewniają, że nie ma ryzyka, że zabraknie żywności.
11 marca zapadła decyzja o zamknięciu przedszkoli, szkół, żłobków oraz innych instytucji w mieście. Ludzie zaniepokojeni sytuacją i kolejnymi przypadkami koronawirusa robią zapasy. Społeczeństwo obawia się, że może powtórzyć się sytuacja z innych rejonów Europy, choćby Włoch, gdzie premier Giuseppe Conte poinformował o zamknięciu wszystkich sklepów i punktów usługowych w kraju. Otwarte są tylko te najważniejsze - z żywnością i artykułami pierwszej potrzeby oraz apteki.
- We Włoszech pozostały czynne tylko sklepy spożywcze. Ludzie wpuszczani są turami. Były plany zamknięcia wszystkich większych marketów - tłumaczy Robert - mieszkaniec Rimini.
Resort uspokaja, że na razie nie ma ryzyka zamknięcia sklepów spożywczych, a producenci zapewniaj, że nie zabraknie żywności.
- Stanowczo dementuję pojawiające się fakenewsy. Wszystkie sklepy działają i będą działać normalnie! Nie ma mowy o zamykaniu żadnych placówek handlowych! - napisała minister Jadwiga Emilewicz na Twitterze.
Mimo zapewnień, ze sklepowych półek znikają produkty o przedłużonej ważności, mleko, jajka, cukier, papier toaletowy, mydło. Gigantyczne kolejki przy kasach i grupy ludzi wyczekujące rano na otwarcie sklepów stały się codziennością.
Tekst i zdjęcia: Olga Czuk
Tekst i zdjęcia: Olga Czuk
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy