Potrzebne pół miliona na leczenie strzegomianki!

Nieustający ból, zmniejszająca się sprawność ruchowa i pogarszający się wzrok to tylko niektóre schorzenia, które mogą odebrać 34-letniej strzegomiance możliwość samodzielnego funkcjonowania.  Ratunkiem jest operacja, której koszt to aż 500 tys. zł.

Pani Edyta zmaga się z kifoskoliozą, zaawansowaną chorobą zwyrodnieniową, wiszącym biodrem, połamaną miednicą, jaskrą obuoczną, zezem zbieżnym naprzemiennym, krótkowzrocznością i przepukliną przeponową nawrotową.  Kobieta od roku 2006 przeszła szereg operacji, które miały pomóc jej normalnie żyć. W praktyce stało się jednak inaczej. Jej życie zamieniło się w pasmo bólu i jeszcze większej niepełnosprawności.

- Lekarze zamykali przed nią drzwi, mówiąc, że nie mogą już nic zrobić. Stan zdrowia kobiety pogarszał się sukcesywnie. Coraz to mniejsza sprawność ruchowa, nieustający ból tłumiony środkami farmakologicznymi zmieniły codzienność nie tylko pani Edyty, ale także jej bliskich - tłumaczy Sandra Golińska, organizatorka pomocy na rzecz Edyty Woźniak.

W roku 2020 roku strzegomianka odnalazła pomoc u lekarzy z  z Paley European Institute

- Po dwóch, kilkugodzinnych konsultacjach, mimo ogromnego ryzyka, lekarze zakwalifikowali panią Edytę na zabieg, który nie jest refundowany i kosztuje aż pół miliona złotych - dodaje Sandra Golińska.

Kobieta może w każdej chwili przestać chodzić, cierpiąc w ogromnym bólu. To z pewnością ograniczy jej samodzielne funkcjonowanie, a w połączeniu z chorobą wzroku może odebrać szansę na normalne życie.

Pani Edycie można pomóc, biorąc udział w zbiórce na portalu siepomaga.pl TUTAJ
2021-04-24 12:05 966 pomoc, Edyta Woźniak, operacja

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb