Reklama


Reklama


Reklama

Po tragedii w Strzegomiu wciąż brak decyzji o sygnalizacji. Będzie nowe oświetlenie i wydłużona strefa zabudowana

Po tragicznej śmierci dwóch pieszych na oznakowanym przejściu przez drogę krajową nr 5 w Strzegomiu mieszkańcy domagają się wprowadzenia sygnalizacji świetlnej. W tej sprawie protestowali w grudniu 2025 roku. 22 stycznia doszło do spotkania władz miasta z przedstawicielami policji i zarządcy drogi. 

Do tragedii doszło po zmroku w poniedziałek, 3 listopada 2025 roku, na przejściu dla pieszych w rejonie ronda ks. Jerzego Popiełuszki. Kierujący busem potrącił dwie kobiety – 70-latka zginęła na miejscu, a 68-latka zmarła w drodze do szpitala. Kierowca był trzeźwy, został zatrzymany przez policję, a w styczniu do sądu trafił akt oskarżenia.
 
Mieszkańcy tuż po wypadku zaczęli domagać się zainstalowania wzbudzanej sygnalizacji świetlnej. - W związku z tym, że na tym przejściu dochodziło do wielu wypadków, w tym ostatniego – śmiertelnego, postanowiliśmy zorganizować protest, który zwróci uwagę GDDKiA na istniejący problem. Ludzie, którzy przechodzą tędy, są w realnym niebezpieczeństwie, bo samochody jadą zbyt szybko. Chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, w której na przejściu zostanie zainstalowana sygnalizacja wzbudzana – czyli przy chęci przejścia piesi będą mogli wcisnąć przycisk, a zapali się czerwone światło. Mam nadzieję, że nasza akcja przyniesie skutek i nie będziemy musieli podejmować dalszych działań, a GDDKiA w końcu zrozumie, że problem istnieje – podkreślała 12 grudnia 2025 roku podczas manifestacji Anna Rudnicka-Kubiak.
 
Jak informuje Urząd Miejski w Strzegomiu, władze gminy odbyły spotkanie z przedstawicielami Policji, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Starostwa Powiatowego w Świdnicy w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa na odcinku drogi krajowej nr 5.

- Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zabezpieczyła blisko 2 mln złotych na zadanie, które zrealizuje w tym roku. W tej kwocie mieści się m.in. dedykowane oświetlenie przejścia przy ulicy Lipowej oraz odcinka do ronda i jego samego oraz kilku przejść dla pieszych w Jaroszowie. Ta inwestycja wymaga jednak uzgodnień i procedury przetargowej, więc doraźnie, aby jak najszybciej poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu, zarządca zastosuje piktogramy. Przesunięciu ulegnie także strefa obszaru zabudowanego – zostanie ona wydłużona o około 200 metrów przed przejściem dla pieszych, aby kierowcy wcześniej reagowali i zmniejszali prędkość. Do tej pory od zarządcy nie padło jednoznaczne zapewnienie, że powstanie w tym miejscu sygnalizacja wzbudzana, jednak nadal o to z całą mocą zabiegamy – mówi burmistrz Strzegomia Krzysztof Kalinowski.
2026-01-22 17:29 469 DK nr 5, Strzegom, przejście dla pieszych

Komentarze

~Marian.

Czy możemy tego kutafona z GDDKiA postawić tam na cały wieczór i niech próbuje przejść z lewej na prawą i odwrotnie? Może go ktoś nie zauważy i potrąci. Może wtedy zmądrzeją jak ich człowieka to dotknie. To jest czyste skurwysyństwo i brak liczenia się ze zwykłymi ludźmi. W czym te barany mają problem żeby postawić tam światła wciskane tylko wtedy kiedy ktoś będzie chciał przejść? Dosadniej się już chyba nie da napisać. Zrobimy kolejny protest i będziemy chodzić po całym rondzie. Zablokujemy Ruch na kilka godzin w piątek po południu i będziemy powtarzać to aż do skutku.

~Jędrek

Na DK5 w Osieku w którym mieszka 400 pare osób zrobili skrzyżowanie z lewoskretami i sygnalizacją świetlną dla pieszych z której korzysta może 10 osób dziennie. W 15 tys Strzegomiu zastanawiają sie nad zasadnością 1-2 przejść dla pieszych ze światłami........ (?!?) Podejrzewam że ok 2-3tys mieszkańców miasta jest odciętych od centrum przez DK-5. W dużym stopniu to dzieci i mlodzież z nowych osiedli po wschodniej stronie drogi, które muszą dojsc jakoś do szkoly. Wydłużenie strefy obszaru zabudowanego z ograniczeniem do 50km/h nic nie da bo i tak mało kto przestrzega takiego ograniczenia. A już na pewno bardzo niebezpieczne są sytuację w których spodziewasz sie na przejsciu albo skrzyzowaniu ze auto na DK5 nadjeżdża z prędkością 50-60km/h a cisnie w rzeczywistosci 90-100...

~Marian

kolejna sprawa, że nasi szanowni policjanci z drogówki zrobili sobie stanowisko do kontroli prędkości za zajazdem u Emila w zatoczce i tam stoją. A tam się nic zupełnie nie dzieje. Auta jadą, stanowisko na łapanie jeleni. a Tutaj jakby stanęli to jest co kontrolować. Ale cóż kasa musi się z mandatów zgadzać. Samochody dojeżdżają do ronda od strony Dobromierza i nikt nie zwalnia, dopiero przed samym rondem. I nikt nie postawi tam patrolu z suszarką a powinni tam stać codziennie przez najbliższe 3 miesiące.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb