.
.

Ofiary obozu pracy w Grabinie doczekały się pomnika [FOTO + FILM]]

Lea Gleitman i Sonia Abiri, żyjące więźniarki obozu pracy, funkcjonującego w latach 1943-1945, uczestniczyły w odsłonięciu Pomnika Ofiar Niemieckiego Reżimu Nazistowskiego w Grabinie. Pozostałości i ślady dziewczęcego obozu pracy w Strzegomiu odkrył Krzysztof Kaszub, badacz dziejów Strzegomia.

25 listopada, nastąpiło uroczyste odsłonięcie Pomnika Ofiar Niemieckiego Reżimu Nazistowskiego w Grabinie. Wśród gości były m. in. żyjące jeszcze więźniarki obozu pracy, który funkcjonował na terenie dzisiejszej dzielnicy Graby w latach 1943-1945. Lea Gleitman i Sonia Abiri dokonały odsłonięcia pomnika i symbolicznie zasadziły dąb upamiętniający dzisiejsze spotkanie.

- Pomnik oddaje hołd wszystkim ofiarom terroru, które w wyniku II wojny światowej znalazły się na ziemi strzegomskiej, należącej wówczas do Trzeciej Rzeszy. Jego wielowymiarowa symbolika podkreśla nazistowską ideę eksploatacji więźniów, oznaczającą pracę ponad siły, skrajne wycieńczenie, głód i choroby - czytamy w komunikacie Instytutu Pamięci Narodowej.

Tuż po uroczystościach związanych z odsłonięciem pomnika, w Strzegomskim Centrum Kultury odbyła się konferencja prasowa z udziałem świadków historii oraz specjalna projekcja filmu przygotowanego przez IPN pt. "To była cały czas noc".

Przypomnijmy, że pozostałości i ślady dziewczęcego obozu pracy na obecnej ul. Milenijnej 6 w Strzegomiu, będącego filią obozu koncentracyjnego Gross-Rosen w Rogoźnicy odkrył Krzysztof Kaszub - badacz dziejów  Strzegomia, który także odnalazł żyjące więźniarki i spotkał się z nimi po raz pierwszy w Izreaelu.

- Ostatnio dotarłem do kolejnych, zupełnie nowych faktów związanych z funkcjonowaniem obozu na terenie Grabiny. Okazuje się, że wśród dziewcząt, które pracowały dla III Rzeszy - oprócz Żydówek polskiego pochodzenia - były także Żydówki pochodzenia węgierskiego i holenderskiego. O tych ostatnich dowiedziałem się z książki pt. "Een hemel zonder Vogel". W 1945 r. doszło do ewakuacji więźniarek, które przeszły do kolejnego obozu - tym razem do KL Bergen-Belsen, przy granicy niemiecko-holenderskiej. Wcześniej mieliśmy informacje, że z obozu wyszło 500 młodych kobiet, teraz już wiadomo z dokumentów, że było ich 2000. 500 dziewcząt dotarło ostatecznie do tego niemieckiego obozu, zaś 1500 zmarło w czasie tzw. "Marszu śmierci". Sam obóz KL Bergen-Belsen przeżyło 89 więźniarek - tłumaczy Krzysztof Kaszub, odkrywca obozu i badacz dziejów Strzegomia.

Organizatorami dzisiejszego przedsięwzięcia byli przedstawicie Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, Urzędu Miejskiego w Strzegomiu i Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy.

Fot.: Sebastian Tyniecki

2019-11-25 15:13 1438 Pomnik Ofiar Niemieckiego Reżimu Nazistowskiego w Grabinie, Graby, obóz pracy, Leia Gleitman, Sonia Abiri

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb