Reklama


Reklama


Reklama

Reklama


Reklama

Wandale nie odpuszczają strzegomskiej estakadzie. Trwa czyszczenie [FOTO]

Jest jedną z trzech takich na Dolnym Śląsku. Charakterystyczna, zabytkowa estakada kolejowa w Strzegomiu została wyremontowana w grudniu 2019 roku  za blisko 12 mln złotych i od tego czasu jest stale „ozdabiana” przez wandali. Teraz jest ponownie odmalowywana i czyszczona.

– PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przeprowadzają prace porządkowe i poprawę estetyki tego miejsca. W tej sprawie interweniowała również Gmina Strzegom – informują urzędnicy w mediach społecznościowych.

Z wandalami walczyli zarówno włodarze poprzedniej kadencji, jak i obecne władze miasta. Burmistrz Strzegomia Krzysztof Kalinowski podkreśla, że graffiti na zabytkowej konstrukcji nie powinno być traktowane jako forma sztuki.

– To wcale nie jest „street art”, tylko niszczenie zabytków. W naszych planach jest Centrum Młodych, gdzie zamierzamy młodzieży udostępnić ściankę, na której będą mogli dać wyraz swojej twórczości. Nie zakładam, że to młodzież niszczy mienie i pewnie nie ukróci to wszystkich przejawów wandalizmu, jednak mam nadzieję, że stworzenie takiej przestrzeni pozwoli dać ujście ich twórczości. Apeluję także, aby nasi mieszkańcy powiadamiali policję o takich sytuacjach – dodaje.

O tym, że warto zgłaszać takie incydenty zapewnia asp. Magdalena Ząbek z KPP w Świdnicy. – Funkcjonariusze w takich przypadkach zabezpieczają nagrania z miejskiego monitoringu, a po ustaleniu sprawcy mogą nałożyć grzywnę w wysokości do 5 tys. zł. Ponadto sąd może orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody – dodaje funkcjonariuszka.

fot. Gmina Strzegom
2026-09-09 15:54 586 estakada kolejowa, Strzegom, graffiti, wandalizm, zabytki, PKP PLK, policja

Komentarze

~Marian

może wystarczy zamontować monitoring w tym parku? z widokiem na estakadę? Rozwiąże to problem pieszych przechodzących przez przejście rowerowe, przejazdów na czerwonym świetle - notorycznych, wandali, śmieciarzy, którzy potrafią wywalić tam śmieci. Jaki jest problem w zamontowani dodatkowych 10 kamer w mieście? Koszt minimalny w stosunku do podniesienia bezpieczeństwa i ochrony zabytków.

~Tadeuszek

Tak by się wydawało, że to proste rozwiązanie z monitoringiem. Ale gmina nie jest zainteresowana, bo to nagrania trzeba śledzić. Potem policja, która też jest nie ruchawa i woli funkcjonować bez problemowo. Gminni urzędnicy też leniwi, bo to trzeba gapić się w monitoring i identyfikować wandali. Po co im problem. Prościej raz na rok, lub dwa usunąć bochomazy i wyczyścić mury. A kasa? Kasa nie ma znaczenia,. To pieniądze nie urzednika, nie burmistrza tylko gminne, nasze. Można wydawać lekką ręką. Byle tylko zaplanować w budżecie i już staje się legalna do wydania.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb