Grotołaz Franciszek Kramek opowiedział o podziemnych przygodach i zdobywaniu górskich szczytów [FOTO]
Strzegomianin Franciszek Kramek ma na swoim koncie eksplorację jaskiń w aż osiemnastu krajach na różnych kontynentach. O swoich niezwykłych wyprawach opowiedział podczas spotkania w Centrum Aktywności Społecznej Karmel.
Najdalsze podróże zabrały go do Nowej Zelandii i Papui Nowej Gwinei. To właśnie wyprawę do tego drugiego kraju, zrealizowaną w 2008 roku, wspomina z największymi emocjami.
- Tych wypraw było tak wiele, że trudno wskazać, która była najlepsza, bo zazwyczaj najlepiej pamięta się te ostatnie. Ale są takie wyprawy do jaskiń, które naprawdę wyróżniają się egzotyką, dlatego Papua-Nowa Gwinea pozostanie dla mnie przygodą na całe życie. Ta wyprawa trwała miesiąc. Żeby się tam dostać, trzeba było lecieć kilkoma samolotami, potem płynąć statkiem, następnie łodzią. A później jeszcze przez trzy dni szliśmy przez dżunglę, żeby dotrzeć do otworu jaskini. W dżungli musieliśmy karczować przejścia, a żeby się dostać do jaskini, trzeba było zjechać ponad 400 metrów w dół. Grota jest tak obszerna, że widać ją nawet z kosmosu. Na dnie również porasta ją dżungla, a przez środek płynie piękny, wartki potok.
Pasją grotołaza nie są jednak wyłącznie jaskinie. Na swoim koncie ma także zdobycie wielu pięciotysięczników oraz niezliczone przygody, którymi chętnie podzielił się ze strzegomianami. Uczestnicy spotkania obejrzeli nie tylko pokaz zdjęć, lecz także dwa filmy dokumentalne – jeden przedstawiający zejście do jaskini Minye w Papui Nowej Gwinei, a drugi poświęcony eksploracji jaskiń w Gruzji.
Wydarzenie odbyło się w czwartek 18 września, w ramach Tygodnia Aktywności Mieszkańca Strzegomia.
Anna Stefanko
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy